Archiwum czerwiec 2014


cze 11 2014 Zaczynamy! ;-)
Komentarze: 0

Blogów czy stron internetowych traktujących o małżeństwie, ojcostwie czy tożsamości mężczyzn mamy w Polsce tak mało, że nie było żadnym problemem zarejestrowanie takiego adresu mojego bloga. Przykre, ale chyba pomału wzrasta liczba inicjatyw dla mężczyzn świadomych tego, po co w ogóle są na ziemii. Warto wyróżnić choćby Męskie Plutony Różańca czy grupę Przymierze Wojowników.

O dziwo! Autorem tego bloga jest mężczyzna, który... nie jest jeszcze mężem ;-) Jestem szczęśliwym narzeczonym Ani - niezwykłej dziewczyny, któą poznałem w jednej z katolicki grup zrzeszających młodych ludzi. Tam również radzę szukać Tobie wybranki serca. Szukajmy tam gdzie skupienie ludzi z wartościami jest większe. Co nie znaczy, że w dyskotece nie można takich spotkać.

Myślę że narzeczeństwo - jest idealnym czasem na przygotowania, ponieważ mówiąc krótko rodziny rozpadają się głównie przez kiepską kondycję duchową i swoisty brak przygotowania do małżeństwa. Mężczyźni uważają, że to co zbudowało ich w okresie dzieciństwa czy dojrzewaniawystarczy aby budować szczęście małżeńskie. Tylko nagle po kilku latach nie wie dlaczego coraz częściej zagląda do kieliszka, flirtuje w pracy czy nie może dogadać się z żoną.

Na moim blogu będę pisał o tym jak ja postrzegam rozwój mężczyzny i jak przygotowuje się do zaszczytnej funkcji męża. Oczywiście warto nadmienić, że blog pisany będzie w duchu chrześcijańskiej wizji człowieka więc z pewnością nie znajdziecie tutaj poparcia dla idei "wolnej" miłości czy źle pojętej tolerancji, która nakazuje mi akceptować coś co według mnie nie jest dobre. Blog może być oczach młodych, nowoczesnych ludzi - zacofany, średniowieczny, "homofobiczny", ale z pewnością nie będzie miejscem gdzie ktokolwiek będzie personalnie obrażany. Mogę wyrażać sprzeciw dla zachowań, ktoś może wyrażać sprzeciw dla moich poglądów i zachowań, bo jestem tylko człowiekiem - ale jako chrześcijanin nikogo nie mogę oczerniać, osądzać i obrażać personalnie ;-)